Puść go z dymem – czyli kilka słów o e-papierosie

Autor 
Zebrała Anna Durajska, Grupa ATLAS
15.04.2015Komentarze (0)

Palisz? Chcesz coś z tym zrobić? Do wyboru masz plastry, tabletki, akupunkturę, terapię i coraz popularniejsze elektroniczne papierosy. Czy to jednak rozwiązanie dla każdego?

E-papieros to urządzenie dla osób, które palą tradycyjne papierosy i chcą to zmienić. Jest to doskonały sposób na stopniowe ograniczenie lub zerwanie z nałogiem, ponieważ w e-papierosach nie występują trujące oraz rakotwórcze substancje smoliste. Nie ma tu, tak jak przy tradycyjnym papierosie, spalania żadnych substancji, a jest jedynie podgrzewanie płynu (liquidu), który zawiera nikotynę. Dzięki temu znika chęć zapalenia zwykłego papierosa. Liczba wdychanych szkodliwych substancji ogranicza się więc do tejże nikotyny, glikolu oraz olejków zapachowych.

Zanim kupisz pierwszego
Rozpoczęcie przygody z e-papierosem to duże wyzwanie. Warto więc poświęcić chwilę czasu i wszystko przemyśleć, zanim podejmie się decyzję o jakimkolwiek zakupie. Trzeba bowiem być świadomym tego, że e-papieros to nie czarodziejska różdżka, która z dnia na dzień sprawi, że rzucimy palenie. Impuls i potrzeba chwili, tak jak w wielu sytuacjach, także i tu nie będą dobrym doradcą. Brak odpowiedniego zaplanowania oraz przemyślenia decyzji zakończy się bowiem szybkim powrotem do tradycyjnego palenia. Warto także zasięgnąć opinii znajomych, dopytać o ich doświadczenia, poczytać fora dyskusyjne i strony producentów.

Więcej mogę
E-papierosy, żeby zniwelować negatywne skutki odstawienia papierosów, są łudząco do nich podobne oraz wydzielają parę przypominającą nałogowym palaczom dym. W związku z tym przyzwyczajeni do trzymania „fajeczki” w palcach nie muszą walczyć z nawykami. To bardzo istotne właściwości, których brakuje innego rodzaju środkom pomocnym przy rzucaniu papierosów, takim jak plastry czy tabletki. Oczywiście należy zawsze pamiętać, że e-papierosy także zawierają nikotynę, od której uzależnieni są nałogowi palacze. Występuje ona jednak w dawkach, które można samemu regulować, co jest pomocne w stałym ich zmniejszaniu, aż do całkowitej rezygnacji z palenia. Organizm w dalszym ciągu otrzymuje nikotynę, ale większość szkodliwych aspektów związanych z tradycyjnym paleniem zostaje wyeliminowana. Dzięki temu poprawia się zdolność oddechowa, kondycja fizyczna, zmniejsza się kaszel. Znacznie lepiej zaczynają także funkcjonować smak oraz węch. Poprawie ulega również stan cery, włosów i zębów.

Czy aby na pewno?
Mimo takich pozytywnych informacji dyskusje na temat nieszkodliwości e-papierosa nadal trwają. Na przykład w Polskiej Agencji Prasowej w marcu tego roku po raz pierwszy zorganizowano konferencję poświęconą w całości e-papierosom oraz ich wpływowi na zdrowie człowieka. Głównym prelegentem był profesor dr hab. Andrzej Sobczak, naukowiec od lat zajmujący się zagadnieniami palenia oraz e-palenia. Wykład profesora dotyczył przeprowadzonych przez niego badań nad zawartością dymu e-papierosa. Dowiodły one, że w płynach nie można stwierdzić obecności substancji, takich jak benzen, toluen czy wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne. Są to związki szkodliwe i silnie rakotwórcze, więc ich nieobecność w oparach generowanych przez e-papierosa jest silnym argumentem przemawiającym na rzecz e-palenia. Jednocześnie profesor Sobczak przedstawił zgromadzonym przegląd badań ze świata. Płynące z nich wnioski dowodzą skuteczności e-papierosa w rzucaniu palenia, a także potwierdzają, że jego opary zawierają nieporównywalnie mniej szkodliwych substancji niż dym zwykłych papierosów. (www.esmokinginstitute.com) Natomiast na przykład dr Rafał Babiak, lekarz prowadzący program punktu antynikotynowego i informacji o uzależnieniach we Wrocławiu, uważa, że e-papierosy są groźniejsze niż zwykłe, bo w wydychanym dymie znajdują się o wiele mniejsze cząsteczki niż w dymie z tradycyjnego papierosa. Jest tam nikotyna, która przenika głęboko do organizmu i trwale uzależnia. Dym z e-papierosa jest mniej widoczny, ale właśnie za sprawą wielkości drobin. A zawartych w nim substancji szkodliwych, np. smakowych, które przy podgrzaniu nabierają niepożądanych właściwości jest podobnie dużo jak w tradycyjnych wyrobach tytoniowych. Przede wszystkim groźne w e-papierosach jest wysokie stężenie nikotyny oraz to, że można się zaciągać praktycznie bez przerwy. Taki papieros właściwie nigdy się nie kończy (www.dziennikpolski24.pl, „E-papieros też nas truje”). Kto ma rację? Na razie trudno orzec. Bardzo różne jest też podejście w różnych krajach, np. Australia całkowicie zakazała sprzedaży e-papierosów, w Holandii można ich używać, lecz nie wolno reklamować. W Polsce, Niemczech nie ma zaś żadnych regulacji prawnych na ich temat. Z kolei w Austrii nikotynowe wkłady uznaje się za produkty medyczne, dlatego trzeba je rejestrować, by dopuścić do sprzedaży.


Jak to działa?
Kiedy decyzja o przejściu na e-papierosa już zapadnie, to przed zakupem powinniśmy zastanowić się, jakim jesteśmy typem palacza. Osoby palące więcej będą potrzebowały innego rodzaju urządzenia oraz płynu zasilającego (liquidu) niż te palące sporadycznie. Warto zastanowić się również, jak będziemy korzystać z urządzenia, bo to wszystko będzie miało wpływ na wielkość i liczbę baterii w danym modelu e-papierosa, sposób dozowania liquidu i wielkość atomizera.

 

 

Bateria (akumulator)
Odpowiada za zasilanie grzałki. W zależności od modelu e-papieros włącza się sam podczas zaciągania (bateria automatyczna) lub dokonuje tego palacz za pomocą przycisku na obudowie (bateria manualna). Nowe modele są wyposażone we wskaźnik naładowania baterii, dzięki czemu można kontrolować jej czas pracy. Baterię można ładować za pomocą ładowarki sieciowej lub ładowarki z wejściem USB, w zależności od zakupionego zestawu.

Część wytwarzająca parę
Składa się ze zbiorniczka z płynem (w którym znajduje się elektryczna grzałka generująca parę z nikotyną) oraz ustnika. Płyn, w zależności od rodzaju, składa się z glikolu propylenowego, gliceryny, nikotyny i smakowego aromatu. Na rynku dostępne są także płyny beznikotynowe oraz w szerokiej gamie smaków (można dobrać smak np. whisky lub poziomki). Zbiorniczek może być półprzezroczysty, dzięki czemu widać, ile zostało płynu.

Artykuł ukazał się w magazynie ATLAS fachowca, numer 4 październik 2013 (10)


Przeczytaj również artykuł "Skutki palenia papierosów".

 

Kategoria 
Tagi 
e-papieros
zdrowie
rzucanie palenia
elektroniczny papieros

Nasi partnerzy