Cement czy anhydryt? Oto jest pytanie

Autor 
Krzysztof Szyszko, Grupa ATLAS
21.10.2014Komentarze (0)

Pytanie o to, gdzie zastosować podkład cementowy, a gdzie anhydrytowy, pada z ust wykonawców wielokrotnie. Czy ta walka prowadzi do ostatecznego rozstrzygnięcia? Nie. Zarówno podkłady cementowe, jak i anhydrytowe mają mocne i słabsze strony. Poznajmy je.

Cement i anhydryt – dwóch silnych reprezentantów. Oba spoiwa wiążą w procesie hydratacji z wodą, oba są spoiwami mineralnymi, ale różnica między nimi jest zasadnicza. Cement w odróżnieniu od anhydrytu jest spoiwem „odpornym” na wodę i temperatury poniżej zera. Podkłady cementowe mogą być stosowane w pomieszczeniach mokrych (bez żadnych ograniczeń) i na zewnątrz budynków.

Anhydryt od strony chemicznej jest bezwodnym siarczanem wapnia (CaSO4), czyli spoiwem bardzo zbliżonym do gipsowego, które jest dwuwodnym siarczanem wapnia (2H2OCaSO4). Z tego względu podkładów anhydrytowych nie można stosować na zewnątrz i w pomieszczeniach mokrych (np. w łazience). Dlaczego? Ponieważ podkład wylewany jest na podłodze, gdzie „obciążenie wodne” jest zdecydowanie większe (fot. 1).

Podkład CEMENTOWY

O zaletach podkładów cementowych można by powiedzieć wiele. To generalnie zaprawy konsystencji gęstoplastycznej. Z reguły dodatek wody na opakowanie 25 kg to 1,75–3,75 l. To sprawia, że idealnie nadają się one np. do wykonywania warstw spadkowych na tarasach i balkonach. Ponadto cement (w połączeniu z odpowiednim kruszywem) pozwala na uzyskiwanie w podkładach podłogowych znacznie większych wytrzymałości na ściskanie i zginanie. Podkłady cementowe generalnie znajdują zatem zastosowanie np. w pomieszczeniach przemysłowych, gospodarczych, usługowych, gdzie wymagane są większe wytrzymałości i odporność posadzki na ścieranie.

W ofercie ATLASA: Postar 20, Postar 40, Postar 80.

 

Podkład ANHYDRYTOWY

Podkłady anhydrytowe zawsze produkowane są jako samopoziomujące, o płynnej konsystencji. Na worek 25 kg dodatek wody to wielkość 4,25–6,25 l. Efekt płynnej konsystencji przekłada się na łatwość aplikacji zarówno ręcznej, jak i maszynowej, a ostateczna powierzchnia podkładu jest idealnie pozioma i równa. To predysponuje anhydryty do pomieszczeń wykańczanych panelami, wykładzinami PVC lub dywanowymi. Pomieszczenia mieszkalne i biurowe mogą być zatem domeną anhydrytu.

Podkład anhydrytowy jest praktycznie bezskurczowy, co ma znaczenie przy wykonywaniu dylatacji. O ile przy wylewaniu podkładów cementowych robi się pola dylatacyjne maksymalnie do 36 m2, to anhydryty mogą być wylewane polami nawet do 60 m2. Przekątna pomieszczeń może wynosić nawet 10–12 m. Wynika to ze znacznie mniejszego skurczu mieszanek anhydrytowych w czasie procesu wiązania.

W ofercie ATLASA: SAM 150, SAM 200.
 

Zastosowanie
Tabele 1 i 2 ilustrują przewagę danego podkładu w zależności od różnych parametrów. Pokazano tu zarówno warunki zastosowania podkładów, najważniejsze parametry obu podkładów, jak i sytuacje, w jakich zdecydowanie zalecane jest użycie jednego z nich. O zastosowaniu podkładów na ogrzewaniu podłogowym warto wspomnieć osobno. Zgodnie z tym, co producenci piszą w kartach technicznych, jeden i drugi podkład nadaje się do wylewek.

Z interpretacji danych fizycznych wynika, że podkład anhydrytowy nieco lepiej przewodzi ciepło i szybciej się nagrzewa. Istotne jest również to, że płynna konsystencja tych podkładów pozwala dokładniej wypełnić przestrzeń między elementami instalacji ogrzewania. Podkład anhydrytowy bez problemu „oblewa” cały element. Ponadto w dolnej części gęstoplastycznego podkładu cementowego pozostają puste przestrzenie wypełnione powietrzem (kawerny), które sprawdzają się w roli dobrego izolatora. Działa to na niekorzyść przepływu ciepła z instalacji do podkładu (fot. 2 i 3).

Masy SZPACHLOWE

Samopoziomujące Masy Szpachlowe (zarówno anhydrytowe, jak i cementowe) to też podkłady, ale specyficzne. Zakres grubości ich warstw zawsze zamyka się w górnej granicy 30 mm i można je jedynie wykonać jako podkłady zespolone. W przypadku „samopoziomów” ATLASA – bez względu na to, czy mamy do czynienia z anhydrytową, czy cementową masą – obie mogą być stosowane jedynie wewnątrz pomieszczeń. Wynika to z receptur tych produktów. Stosowane tam dodatki chemiczne, zapewniające doskonałą rozlewność i przyśpieszające czas wiązania, nie są niestety odporne na czynniki zewnętrzne. Trudno jest zatem wskazać zdecydowaną przewagę którejś z nich.

Oczywiście, masy cementowe mogą być stosowane w łazienkach czy tego typu pomieszczeniach. Większość zastosowań obu rodzajów mas (cement, anhydryt) jest podobna i polega na wygładzeniu istniejących podkładów do stanu pozwalającego na układanie wykładzin czy parkietów. Ogłośmy zatem werdykt! Wśród reprezentantów – mas samopoziomujących – zasądzić należałoby remis. O dodatkowej punktacji zasądzonej na rzecz tych mas szpachlowych decyduje to, że wysychają szybciej niż anhydrytowe, zatem szybciej można przystąpić do układania okładzin.

W ofercie ATLASA: SMS 15SMS Plus, SAM 55, SAM 100.

 

 

 

 

Fachowiec pyta – ekspert odpowiada

CZY SZLIFOWAĆ POSADZKI ANHYDRYTOWE?

Czy anhydrytowe posadzki koniecznie trzeba przeszlifować? Czy należy to zrobić tylko w przypadku, gdy pojawi się nalot?

Wszystko zależy od tego, czy na wierzchu podłoża/podkładu pojawiła się zgorzel*, czyli cienka warstwa koloru kremowego o słabej nośności. Jeśli już ją zauważymy, a niestety taka jest uroda wylewek na bazie anhydrytu, że może wystąpić – trzeba szlifować. Należy dodać, że usunięcie zgorzeli przyspieszy wysychanie podkładu i oddawanie przez niego wilgoci. Wtedy podkład szybciej osiągnie optymalną wilgotność, tak by można było na nim dalej pracować.

Jeśli korzystamy z anhydrytu typu SAM 200, to praca możliwa jest już na drugi dzień. Wtedy masa jest na tyle twarda, aby można było na nią wejść – trzeba być jednak ostrożnym – masa ma wciąż tendencję do „mazania się”. Jednym z rozwiązań problemu jest usunięcie skazy za pomocą ścięcia pacą stalową (np. typu „żyleta”). Jeśli jednak pozwolimy całości wyschnąć, możemy rozwiązać problem, szlifując powierzchnię – najlepiej mechanicznie (zgorzel na ogół wiąże wolniej od właściwej masy). Nie ma tutaj jednak reguły, co do tego ile siły i pracy będzie trzeba w to włożyć – niektóre podkłady szlifuje się jak gładź polimerową, a pozostałe zdecydowanie ciężej.
 

*Zgorzel (etryngit) – to warstwa, która tworzy nalot w postaci krystalicznych, białych igieł. Nie powstaje jednak wszędzie, a w zaprawach na bazie anhydrytu, np. ATLAS Sam 200 czy w cemencie portlandzkim. Służy bowiem jako aktywator wiązania, bez niego zaczyn na bazie anhydrytu nie wiązałby się i nie utwardzał. Etryngit jest wynikiem określonych reakcji chemicznych. Może zwiększać swoją objętość od 30 do nawet 800%, powodując rozwarstwienie, łuszczenie i odpadanie warstw wierzchnich podkładu.

Kategoria 
Tagi 
anhydryt
cement
etryngit
sms15
sms30
masy samopoziomujące

Nasi partnerzy