Dobra. Zmiana! Geoflex

Autor 
Radosław Kaflowski, Grupa ATLAS
04.05.2016Komentarze (1)

Wprowadzenie nowego kleju do sprzedaży to nie lada wyzwanie. Sprawdzanie, modyfikowanie receptury, testowanie, porównywanie z innymi klejami... W procesie zawsze biorą udział wykonawcy, którzy dzielą się uwagami na bieżąco i jak nikt potrafią ocenić, czy produkt sprawdzi się czy nie. Jak Geoflex wypadł podczas testów?

Przed wprowadzeniem na rynek kleju ATLAS Geoflex niektórzy wykonawcy mieli okazję go przetestować i porównać jego parametry robocze z innymi popularnymi obecnie na rynku wyrobami. Cztery wybrane do testów kleje umieściliśmy w szarych workach, tak żeby fachowcy nie wiedzieli, co badają. Najbardziej wiarygodne wyniki dają bowiem „ślepe testy”, dlatego próbki wyrobów oznacza się tylko literami, np. A, B, C i D. Razem z wykonawcami ocenialiśmy najważniejsze dla nich samych parametry robocze produktów. Były to: czas o twarty, spływ, rozpływ, korygowalność i aplikacja*. Zobaczcie, jak wypadły cztery próbki kleju w tych kategoriach**.

Testowane parametry

Czas otwarty – naskórkowanie

To maksymalny czas po naniesieniu kleju na podłoże, kiedy płytki mogą  być osadzone na warstwie kleju, tak aby uzyskać wymaganą przyczepność. Czyli jest to maksymalny czas układania płytek po położeniu kleju na podłoże. Szczególnie ważne staje się to podczas prowadzenia prac w podwyższonej temperaturze. Kleje o długim czasie otwartym dają większą gwarancję, że płytki się nie odspoją. W ocenie wykonawców klej nadaje się do klejenia, jeżeli jeszcze „brudzi” palec (fot. 1). W rzeczywistości badania czasu otwartego są bardzo skomplikowane i szczegółowo opisuje je norma.

fot. 1

W naszych testach sprawdzaliśmy, jak po 30 minutach od nałożenia na podłoże kleje zabrudzą nam płytkę. Najlepiej wypadł w tej próbie klej B, który zostawiał na płytce wyraźne ślady od grzebienia.

Spływ

Technologia idzie do przodu i oczekujemy od klejów coraz więcej. Klejenie  płytek od góry jest bardzo wygodne. Wykonawca może dzięki temu w dowolnym miejscu rozpocząć pracę i dowolnie rozplanować układ płytek. Wykonawcy zależy, aby klej gwarantował prawie zerowy spływ nawet przy dużych formatach. Spływ zależy od wielu czynników (np. rodzaj podłoża – chłonne/niechłonne, rodzaj płytek – szklane/gresowe, format płytek – wielki/ mały format, grubość warstwy kleju, metoda klejenia – kombinowana/prosta), dlatego należy go badać na różne sposoby. W naszym teście spływ badaliśmy ekstremalnie – podłoże niechłonne, płytka 60 x 30 cm, warstwa kleju nawet do 8 mm, metoda kombinowana, klej nakładany grzebieniem na podłoże i płytkę. Nawet pokusiliśmy się o przyklejenie płyty granitowej o wadze 16 kg, 50 cm x 50 cm i grubości płyty 3 cm (fot. 2). We wszystkich testach klej oznaczony B wyprzedzał pozostałe. Płytki zupełnie się nie osuwały, wyglądały jak przyssane do podłoża. Przy innych klejach było już różnie – klej A na początku się trzymał, po około minucie osunął się aż o 5 mm. Płytka klejona na próbce C i D osunęła się minimalnie o około 1 mm, ale potem utrzymała swoje położenie.

fot. 2

Dodatkowy test spływu

Aby dodatkowo potwierdzić zerowy spływ, podczas naszych badań wykonaliśmy jeszcze jeden test. Zadanie polegało na przyklejaniu kolejno płytek jedna na drugą (także szkliwem do szkliwa). Między płytkami uzyskaliśmy warstwę około 4 mm. Wynikiem w tym teście jest liczba płytek, którą utrzyma klej, i po jakim czasie płytki odpadną. Taki test pokazuje również, jak klej trzyma się na gładkiej powierzchni. W przypadku próbki B zaobserwowaliśmy powolny spływ mniej więcej po minucie po przyklejeniu 4 sztuk, próbek D i C - mniej więcej po minucie po przyklejeniu 3 sztuk. Natomiast klej A bardzo szybko spłynął po dołożeniu 3. płytki.

Rozpływność – wypełnienie pod płytką

Rozpływność w odniesieniu do klejów to zdolność do wypełniania przestrzeni podpłytkowej. Im większa – tym lepiej: np. klej daje gwarancję większej przyczepności, tego, że nie będzie dochodziło do kumulacji wody pod płytką. Najlepiej obserwować rozpływność, zamieniając płytkę ceramiczną na szklaną. My wykorzystaliśmy grubą szybę o wymiarach 50 x 50 cm. W tego typu testach mogą brać udział tylko kleje tzw. Rozpływne (górna granica wody). W naszym przypadku były to kleje oznaczone A i B. Klej z próbki A dobrze wypełniał przestrzeń pod płytką, ale trzeba było uważać, bo przy użyciu zbyt dużej siły tafla szkła się zapadała. W ocenie wykonawców to duży mankament kleju. Do kleju B trzeba było użyć minimalnie więcej siły, ale wypełniał idealnie przestrzeń pod płytką. Płytka stabilizowała się po ustaniu nacisku. Oba produkty wypełniły przestrzeń pod płytką w prawidłowy sposób (fot. 3 a). Na zdjęciu 3 b widać, że w przypadku próbki A po oderwaniu więcej kleju zostało na podłożu niż na płytce, mimo bardzo dobrej rozpływności. Pora na podsumowanie – wyszedł remis z delikatnym wskazaniem na B. Mówiąc konkretnie, klej A jest rzadki, klej B jest bardziej bezpieczny, dlatego wykonawcy skłonili się ku niemu. Pomijając fakt, że jeden był rzadki, drugi trochę gęstszy, oba były odpowiednio sprężyste i naprawdę dobrze się sprawdziły pod szybą.

fot. 3a

fot. 3b

Aplikacja

Dla każdego wykonawcy łatwość aplikacji znaczy co innego. Jest to ocena bardzo subiektywna i nie da się zmierzyć konkretnymi wartościami. Jedni preferują kleje rzadkie, inni bardziej gęste. Dla jednych ważne jest, aby klej był masełkowaty i tworzył ładny warkocz na podłożu, inni zaś wolą kleje bardziej szorstkie. Podczas naszych aplikacji klej A nie zwijał się, ale niektórym leciał z pacy. Klej B większości z testujących dawał ładny warkocz, nie spadał i się nie zwijał (fot. 4). Dla jednego z wykonawców był trochę za gęsty, ale on preferuje kleje rzadsze. Klej C trzech oceniło jako dobry, jednemu troszkę się rwał, a inny zwrócił uwagę, że mógłby być minimalnie gęstszy. Próbka oznaczona jako D też była OK, choć pracowało się nią troszkę ciężej. Po dyskusji za najlepsze uznano kleje A i B. W ich przypadku wszyscy stwierdzili, że spokojnie mogliby na nich pracować na co dzień. Bardzo ładnie się rozprowadzały i praca szła naprawdę szybko.

fot. 4

Korygowalność

Korygowalność to zdolność do drobnej poprawy położenia przyklejonej płytki. Z jednej strony ważne jest, aby klej szybko wiązał, bo to daje możliwość szybszego fugowania, a co za tym idzie zakończenia prac, z drugiej strony dobrze jest mieć szansę na poprawienie pracy, aby potem nie trzeba było kuć.

Podczas testu sprawdzaliśmy, czy możliwe jest skorygowanie położenia płytki po 20 oraz po 30 minutach od położenia. Każdy z testujących miał różne odczucia co do siły, jakiej trzeba było użyć do korekty (zmiany położenia). Jedni nie widzieli różnicy między testowanymi klejami, inni wyczuwali opór przy niektórych. Ten test wygrał bezsprzecznie klej A – odpowiadał wszystkim. Próbka B zachowywała się podobnie jak pozostałe – płytki można było korygować z delikatnym oporem (fot. 5).

fot. 5

Pylenie

Wielu glazurników narzeka obecnie na objawy alergii czy astmy, ponieważ w swojej pracy ma bezpośredni kontakt z pyłem materiałów budowlanych. W naszym teście ocenialiśmy pylenie przy wsypywaniu zawartości do wiaderka. Najgorzej wypadły próbki klejów A i D. Pyłu było dużo, długo utrzymywał się w powietrzu i trzeba go było rozganiać ręką. Wszyscy wykonawcy byli zdania, że najlepiej zachowywał się klej oznaczony jako B – mało pylił, a unoszący się pył szybko osiadał (fot. 6).

fot. 6

Podsumowanie
Na koniec testów uchyliliśmy wykonawcom rąbka tajemnicy. Sprawdzali oni kleje odpowiednio oznaczone literami:

  • A – Kerakoll Bioflex
  • B – ATLAS Geoflex
  • C – MAPEI Adexil P9
  • D – ATLAS Elastyk

Kleje A i B to tzw. kleje żelowe.

Technologia żelowa, zwana również technologią hybrydową czy żelu  krzemianowego, oparta jest na zastosowaniu montmorynolitu – minerał ten może absorbować 5 razy więcej wody niż sam waży i zwiększać swoją objętość nawet 15 razy. Dzięki temu klej jest bardziej odporny na pracę w wyższej temperaturze i przy nagrzanych podłożach (więcej o jego właściwościach na str. 18-21). Podsumowując – biorąc pod  uwagę testowane parametry, klej B okazał się strzałem w 10!

*Ankieta przeprowadzona jesienią 2015 r. na portalu www.atlasfachowca.pl wśród 490 wykonawców wykazała, że najważniejsze dla nich parametry robocze klejów to: czas otwarty, spływ oraz rozpływ.
** Próbka A – Kerakoll Biofex, B – ATLAS Geoflex, C – Mapei P9, D – ATLAS Elastyk.

 

Przeczytaj również artykuł "Geoflex - żelowa rewolucja klejowa".

 

Artykuł ukazał się w wydaniu specjalnym magazynu "ATLAS fachowca".

 

Kategoria 
Tagi 
#dobrazmiana
#nowyklej
#geoflex

Nasi partnerzy