Testujemy kleje żelowe C2TE

Autor 
Anna Durajska, Grupa ATLAS
02.01.2018Komentarze (0)

W ubiegłym numerze mieliście okazję przeczytać relację z testów klejów żelowych klasy S1. Nie zapomnieliśmy jednak o zaprawach żelowych klasy C2TE. Na naszym poligonie doświadczalnym ponownie pojawiło się 10 fachowców, aby sprawdzić, jak kleje radzą sobie w różnym zastosowaniu. I wybrać najlepszy z nich. Bo żel żelowi nierówny!


Dziękujemy za udział w testach wszystkim uczestnikom!
Dołącz do ekipy testujących wykonawców i sprawdź nasze produkty! Skontaktuj się z Działem Walidacji, testy@atlas.com.pl.


Przygotowanie zaprawy
Podczas przygotowania zaprawy liczą się: pylenie, pierwsze i drugie mieszanie oraz konsystencja na wszystkich możliwych rodzajach wody, tj. górnej i dolnej z KT oraz według własnych przyzwyczajeń. Każdy z wykonawców zwrócił uwagę na długi czas mieszania klejów – jest to cecha wszystkich „żelówek”. Odpowiedni czas mieszania jest potrzebny na aktywację składników – w celu uzyskania optymalnej konsystencji zaprawy. Jeśli trwa ono za krótko, klej jest fi nalnie zbyt rzadki lub zbyt gęsty. Próbka B wymagała najwięcej czasu na wymieszanie, ale ostatecznie miała najlepszą konsystencję. Otrzymała ocenę 4,5 (tak samo jak próbka A) w przypadku aplikacji na ścianie, a na podłodze aż 4,8! Najgorzej wypadł klej C – konsystencja została oceniona na 3,9 (na ścianie) i 3,7 (na podłodze) oraz określona jako „tępa”, „sztywna”, „gumowata”, „zbyt gęsta”.

Aplikacja
Aplikacja jest najważniejszym parametrem kleju, na jaki wskazywali wykonawcy. Przy ocenie produktów widać było, że niektórzy fachowcy lubią aplikować konsystencje rzadkie, inni gęste lub określane jako „gumowate”. Te indywidualne przyzwyczajenia miały wpływ na różnice w ocenie próbek. Najlepiej wypadły kleje B i A. Najgorzej oceniono klej C, określany jako „tępy”, „ciężki w nakładaniu”, „nietrzymający się podłoża”, przy którym „zrywał się grzebień”. Próbki A i B otrzymały odpowiednio oceny 4,2 (aplikacja na ścianie) i 4,5 – aplikacja na podłodze.

Naskórkowanie
Parametr ten określa czas, w którym klej nałożony i wyprofilowany na podłożu zachowa swoje właściwości klejące. Prostym sposobem na sprawdzenie, czy do nałożonego kleju można jeszcze przyklejać płytki, jest dotknięcie kleju dłonią (tzw. test kciuka). Jeśli klej pobrudzi skórę, można kontynuować pracę, jeśli natomiast skóra pozostanie czysta, oznacza to, że jego powierzchnia wyschła na tyle (nastąpiło tzw. naskórkowanie), że po przyłożeniu płytki nie uzyska się odpowiedniej przyczepności. I nie można kontynuować pracy. W tym przypadku różnice w ocenie próbek były znaczące – próbka C otrzymała średnią ocenę 2,9, próbka B – 4,1, próbka A – 3,8.



Ekstremalne badanie rozpływności kleju pod szklaną taflą.


Próbka C – podczas badania czepności okładziny do podłoża.
Po oderwaniu płytki od podłoża próba ponownego przyklejenia zakończyła się tym, że płytka spadła.


Ocena aplikacji kleju przy różnych wielkościach płytek.​


Test kciuka. Im dłużej klej wiąże, tym lepiej dla wykonawcy – ma więcej czasu na skorygowanie przyklejonej płytki.

 
Próbka A, B, C. Ocena rozpływności klejów po oderwaniu od szyby.
Próbka B – prawie 100% wypełnienia kleju pod szybą.


Spływ
W naszych testach ocenialiśmy: spływ przy płytce 60 x 30 cm (podłoże grzebień 12 mm + płytka na gładko), spływ przy płytce 30 x 30 cm (płytka grzebień 8 mm, szkliwem do siebie). Najlepiej oceniono próbkę A, podkreślając jej zerowy spływ, nawet w przypadku płytek klejonych licem do siebie. Minimalnie za nią uplasowała się próbka B. W tym parametrze zdecydowanie odstawała próbka C, charakteryzująca się największym, nieakceptowalnym spływem – sięgającym nawet 5 mm.

Rozpływ
Przy sprawdzaniu rozpływności kleju wykonawcy zwracali także uwagę na pełne podparcie pod płytkami – nie powinny się one zapadać w warstwie kleju nawet pod dużym ciężarem. Aby sprawdzić to ekstremalnie, fachowcy chodzili po szklanych płytkach (50 x 50 cm). Najkorzystniej oceniono klej B – podkreślając, że najlepiej wypełnia on przestrzeń pod płytką (97% pokrycia) i zdecydowanie najłatwiej się rozpływa. Dlatego otrzymał ocenę 4,6. Jeden z wykonawców zaznaczył, że próbka C „najlepiej się rozpływa w porównaniu z A i B, ale może to być związane z tym, że płytka się zapada, a to oznacza trudność w utrzymaniu poziomu. Następuje rozpłynięcie obwodowo, nie na całej powierzchni”. Dla fachowca było to nieakceptowalne, dlatego ostatecznie wybrał klej A.

Wyniki i wnioski
testach zwyciężył ATLAS Geoflex! 






7 z 10 fachowców wybrało klej B. W ślepych testach okazał się on produktem pierwszego wyboru – to tę próbkę wskazali wykonawcy, nie wiedząc, że kryje się pod nią ATLAS Geoflex.






Artykuł ukazał się w magazynie ATLAS fachowca, numer 4 grudzień 2017 (30)

Kategoria 

Nasi partnerzy