Gładzie sypkie czy gotowe? Debata wykonawców

Autor 
ATLAS
23.02.2015Komentarze (2)

Twardość czy szybkość schnięcia? Przyczepność czy plastyczność masy? Które parametry gładzi sypkich i gładzi gotowych są najważniejsze? Który typ gładzi zastosować? Co wybrać z oferty? Głos w dyskusji oddaliśmy nikomu innemu jak fachowcom z krwi i kości – doświadczonym wykonawcom.

 

Gładź sypka


Od momentu pojawienia się na rynku gotowych gładzi wykonawcy szukają swoich produktów do obróbki ścian. Na pewno wyboru nie ułatwia różnorodność gładzi sypkich i gładzi gotowych, dostępnych w ofercie sklepów. Od lat pracuję na gładziach sypkich, których pierwszą i najważniejsza zaletą jest zakres grubości stosowania – nawet do 5 mm (w dwóch cyklach roboczych). Gładzie gipsowo-polimerowe oraz gładzie gipsowe (np. Plus Gipsar) pozwalają już w jednym cyklu roboczym wyrównać i wygładzić ściany, skracając tym samym czas pracy i koszt materiałów. Nie tracę czasu na szukanie materiału do obsadzania narożników, wyrównania lub naprawy ubytków etc. Nie zawsze bowiem mamy proste i gładkie ściany, kiedy rozpoczynamy prace na inwestycji. Nie mniej ważną zaletą większości gładzi sypkich jest możliwość nakładania „mokre na mokre” (warstwę kolejną gładzi nakładamy na koniecznie twardą, związaną już pierwszą warstwę gładzi).

Nie muszę czekać do pełnego wyschnięcia poszczególnych warstw, w praktyce jeżeli nałożona masa już nie rozwarstwia się pod packą, to nakładam drugą warstwę. Przy temperaturze 20°C już po 2 godz. mogę przystąpić do nakładania kolejnych warstw. Wysoka retencja wody zapewnia prawidłowe wysychanie, stąd nakładanie „mokre na mokre” jest bez skutków ubocznych dla poszczególnych warstw. Bardzo mały skurcz, wręcz znikomy, przy grubszej warstwie i odporny na mikropęknięcia. Gładzie gotowe natomiast potrzebują min. 6 godzin na utwardzenie i dopiero wtedy można nakładać drugą warstwę, co powoduje wydłużenie czasu prac. A w moim przypadku czas to pieniądz, w przypadku klienta – zadowolenie z szybkiego zakończenia prac. Duże znaczenie mają twardość po wyschnięciu masy gipsowej i jej przyczepność. Stwierdzenie, że gładź gotowa ma lepszą przyczepność to tylko mit w dzisiejszych czasach.

Fakt: Plus Gipsar  (gładzie sypkie) mają przyczepność > 0,5 N/ mm2; ATLAS Rapid (gładź gotowa) – > 0,3 N/mm2. A wszystko to Maximus zawdzięcza składnikom takim jak: gips, wypełniacze wapienne i modyfikatory polimerowe.

One zapewniają korzystny mikroklimat po wyschnięciu i dłuższy czas przydatności do pracy (z mojego doświadczenia nawet do 50 minut), wysoką plastyczność gotowej masy. W przypadku Gipsara w składzie mamy gips syntetyczny, wypełniacze mineralne, dodatki oraz regulator czasu wiązania. Twardość po wyschnięciu zostawia daleko w tyle gładzie gotowe. Przeprowadziłem test piłeczki ping-pongowej – po uderzeniu w ścianę z odległości 2 m na „gotowcu” został wyraźnie większy ślad wgniecenia, przy grubości obu warstw 2 mm. Poza tym gładzie sypkie dają się szlifować mechanicznie, bez ryzyka rozwarstwienia się; powstaje wtedy jednolita struktura pod malowanie.

Wadą gładzi sypkich dla niektórych wykonawców jest pylenie. Pył powstaje i tak podczas szlifowania każdego rodzaju gładzi, więc jest nieunikniony w procesie obróbki. Maximus jest tak elastyczny w stosunku do błędów wykonawcy podczas rozrabiania masy, że jedynie wymaga czystego naczynia i mieszadła. Wprawny wykonawca zawsze wymiesza taką ilość masy, jaka jest potrzebna do wykonania pewnego etapu pracy, więc straty i wyrzucenia rozrobionej masy są znikome.
Reasumując – stosowanie gładzi sypkich ma więcej zalet niż wad.


Gładź gotowa


Gładzie gotowe stosowane jako warstwa finiszowa polubiłem ze względu na wymogi i oczekiwania, jakie stawiają przede mną inwestorzy. Coraz częściej bowiem realizacje na budowie trzeba wykonywać pod tzw. halogen. To znaczy, że muszę ścianom i sufitom zapewnić wręcz idealną gładkość, widoczną nawet przy bardzo wymagającym oświetleniu. Czy tradycyjną, sypką gładzią gipsową jestem w stanie to zrealizować? NIE.

Natomiast gotowe masy szpachlowe, np. ATLAS Rapid, pozwalają mi na doprowadzenie ściany, sufitu dosłownie do poziomu gładkości lakieru samochodowego! Bardzo wielką ich zaletą jest to, że mogę nakładać je w bardzo cienkiej warstwie, tzw. mgiełkę, czyli 1 mm. To w procesie wykończenia mieszkania deweloperskiego ma megaznaczenie. Poza tym podejmując się wykończenia mieszkania deweloperskiego nie muszę martwić się, jaka emulsja jest na ścianach – ATLAS Rapid ma dobrą przyczepność (> 0,3 N/mm2), więc mogę nakładać go na pomalowane już ściany. Jeżeli jednak potrzebne jest nałożenie kolejnej warstwy gładzi, gotowa gładź nie wymaga gruntowania, dzięki czemu oszczędzam cenny czas, a także materiał. Co za tym idzie, kolejne parę groszy w kieszeni.

Czystość w miejscu pracy to coś, bez czego nie wyobrażam sobie pracy. Przy zastosowaniu „gotowca” nie muszę martwić się o skrobanie wiadra, czystą wodę zarobową, chlapanie po ścianach czy kurz w mieszkaniu. Przy ATLAS Rapidzie otwieram wiadro, szpachlą mieszam zawartość i nakładam. Przy gładziach sypkich trzeba zwracać uwagę na ilość dolanej wody i przerwy pomiędzy mieszaniem. Tak naprawdę do końca nie wiadomo, czy faktycznie jest to zrobione prawidłowo. Nie widziałem jeszcze szpachlarza, by podczas mieszania np. Gipsara miał koło siebie menzurkę i stoper. Kolejna z punktu widzenia fachowca mocna strona gotowej masy to możliwość przerwania pracy w każdej chwili. Mogę zamknąć wiadro i nie martwię się, że przez cały okres przydatności produktu coś się zmarnuje, wyschnie. Poza tym wszystkim niewątpliwie ważną cechą gotowych mas szpachlowych jest ich lekkość aplikacji, jak i późniejsza obróbka. Przy większej inwestycji można użyć Rapida w systemie natryskowym, co przekłada się na czas wykonanej pracy i zyski, jakie pozostają w kieszeni.
 
Na co jeszcze warto zwrócić uwagę przy wyborze mas szpachlowych? Na kolor. Gładzie gotowe są śnieżnobiałe za sprawą mączki dolomitowej, jaka występuje np. w Rapidze. Dzięki temu mamy kolejne oszczędności i czasu, i pieniędzy, bowiem stosując białą farbę po dwukrotnym malowaniu po prostu jest BIAŁO, co w przypadku suchych gładzi nie zawsze można osiągnąć. Kreatywny wykonawca może również, używając Rapida, zaproponować inwestorom ciekawe zdobienia ścian przy użyciu pacy weneckiej czy nawet kawałka foli. Czy w przypadku sypkich mas szpachlowych można takie ozdoby wykonać? Niestety nie.

Niektórzy mogą ze mną polemizować, że gotowa masa szpachlowa nie nadaje się do prostowania ścian czy też wypełniania większych ubytków w tynkach. Na takie zarzuty zawsze zadaję pytanie: To po co w ofercie producentów chemii budowlanej mamy cienkowarstwowe tynki gipsowe, gips szpachlowy, masy naprawcze itd.? Mamy je po to, by przed zastosowaniem np. Rapida drastyczne miejsca wypełnić choćby gipsem szpachlowym z DOLINY NIDY. Barierą stosowania gładzi gotowych może być cena, która nadal jest wyższa niż przy gładziach sypkich. Jednak w momencie, gdy za materiał płaci inwestor i gdy przeliczy się czas pracy oraz wygodę stosowania, to gładzie gotowe zyskują i na pewno będą nadal znajdować rzeszę wielbicieli.

 

Artykuł ukazał się w magazynie ATLAS fachowca, numer 1 luty 2015 (17)

 


Stosujesz gładzie sypkie czy gotowe? Podziel się wiedzą i doświadczeniem na temat rodzajów gładzi w wątku „Gładź SYPKA czy GOTOWA?”.


 

Nasi partnerzy